Przypominam sobie jedną sztukę w coupe. Przyjechała specjalnie do Polski z niemieckiego magazynu AMG na Retro Motor Show w Poznaniu i świeciła blaskiem na stoisku AMG. Ale ten egzemplarz jest jedyny w swoim rodzaju. 400-konny sedan czy coupe w cenie Ferrari w latach 80. mógł jeszcze znaleźć jakiegoś szalonego nabywce. Takiego, który chce się wyłamać z ram i mieć całkiem praktyczny samochód o osiągach supersamochodu.

Kombi powstało na specjalne zamówienie. Bo kto w tamtych czasach szalał za tego typu autem o takiej mocy? A przez to, że powstało w Kanadzie, to wygląda na samochód zbudowany dla Europy. Od 20 lat samochód jest w USA, a obecny właściciel ma go od około 7 lat. Kupił go na licytacji za około 40 tys dolarów.

Petrolicious nakręciło 6-minutowy film o 300TE 6.0 Hammer Jonathana. Chociaż tak naprawdę nie „300TE” bo bazą do zbudowania tego samochodu było W124 w kombi z silnikiem Diesla. Jonathan opowiada całą historię tego samochodu począwszy od tego czym różnił się zakup super-szybkiego SL 60 AMG albo 560 SEC od zakupu S124 i oddaniu go do AMG wkładając w niego tyle pieniędzy ile tylko się da. „AMG robiło swoje dopóki miałeś wystarczającą ilość zer na swoim koncie” – mówi Jonathan.

Na dobrą sprawę gdy powstawało 300TE AMG ze zmodernizowanym silnikiem V8 to nie było pomysłu na nazwę tego samochodu. Gdy jeden z dziennikarzy „Road and Track” go przetestował to stwierdził, że jest jak młotek: uderza Cię mocno w plecy za każdym razem gdy wciśniesz gaz w podłogę. Hammer oznacza to samo w języku angielskim i niemieckim a to spodobało się producentowi samochodu, zwłaszcza gdy rozumiesz do czego ten samochód był stworzony.

Pod maską tego 400-konnego kombi jest zmodernizowany 5.6-litrowy silnik M117 z powiększoną pojemnością skokową do 6-litrów oraz zmienionymi głowicami. To właśnie wyróżnia ten silnik najbardziej od fabrycznego: posiada 32, zamiast 16 zaworów, i łącznie cztery wałki rozrządu. Musiał być zmieniony także układ wtryskowy, żeby sprostać wymogom silnika. Teraz dźwięk tej jednostki jest bardzo charakterystyczny i bardzo rasowy.

To co także przyczyniło się do rasowego dźwięku V8 to zmodernizowany wydech. W tym egzemplarzu końcówki układu wydechowego są z prawej strony, zamiast klasycznie z lewej. To wynik tego, że końcowy tłumik jest zainstalowany poprzecznie do osi samochodu i konstrukcja ostatniego tłumika wymusiła wyprowadzenie końcówek na prawą stronę. Będąc przy tylnej osi – ta dostała także od 560 SEC przekładnie główną z ASD. Skrzynia biegów została odpowiednio wzmocniona przez AMG.

Mógłbym długo pisać o tym wozie. Ale teraz sprawdźcie produkcję Petrolicious i zanurzcie się w dźwięku tego rzadkiego silnika.

foto: Petrolicious