Dieselgate to afera związana z zafałszowaniem wyników emisji spalin w samochodach z silnikami Diesla. Wszystko zaczęło się od wykrycia „sprytnego” oprogramowania w samochodach koncernu Volkswagena. Jednak ten problem dotyczy nie tylko tego producenta. Federalny Urząd Motoryzacji (KBA) zbadał wyniki samochodów m. in. Mercedes czy BMW. Także w samochodach Mercedes-Benz odnaleziono oprogramowanie, które w pewnych warunkach zwiększa emisje spalin od tych homologowanych.

Teraz Dieselgate dotyczy 770 tysięcy Mercedesów w całej Europie

O pierwszej akcji serwisowej można było usłyszeć w zeszłym roku. Do serwisów wezwano 3 miliony egzemplarzy, wyprodukowanych po 2011 roku. Dotyczyło to pojazdów z normą emisji spalin Euro 6.

Teraz problem dotyka samochody z Euro 6b. W samych Niemczech zainfekowanych jest około 250 tysięcy samochodów. W Polsce kilka tysięcy. Daimler zablokował sprzedaż i rejestrację pojazdów, które nie zostaną naprawione. Za każdy jeden egzemplarz z wadliwym oprogramowaniem, który jednak trafi na drogi, Komisja Europejska wyznaczyła karę: 5 tysięcy Euro. Oficjalna blokada dystrybucji w Polsce nastąpiła 25 czerwca i trwa do odwołania.

Brak możliwości naprawy w trybie natychmiastowym

Patrząc na zeszłoroczną akcję, liczba 3 milionów egzemplarzy wydaje się uspokajająca przy 11 milionach egzemplarzy Dieselgate Volkswagena. Niemiecki Minister Transportu Andreas Scheuer rozmawia z szefem marki Mercedes-Benz Dieterem Zetsche o naprawieniu problemu. Zetsche oświadczył, że będzie w pełni współpracować z niemieckim rządem. Twierdzi także, że wszystko co jest w oprogramowaniu samochodów nie działa wbrew prawu.

dieselgate mercedes

Zainfekowany OM 651

Obecnie nie można wydać klientom m. in. poprzedniej generacji G 350 d z silnikami OM 642, C/GLC 200 d i 220 d z silnikami OM 651 czy Vito z francuskim silnikiem Renault OM 622. Uzgodniono, że naprawa odbędzie się przez aktualizację oprogramowania układów oczyszczania spalin. Niestety Mercedes nie posiada jeszcze aktualizacji dla tych samochodów. Nowe oprogramowanie dla nieprodukowanej już G-klasy przewidywana jest na 2020 rok! Mam nadzieje, że nikt z was nie będzie musiał czekać na swoją Gelendę przez najbliższe 1,5 roku.

Zobacz jak wygląda Nowa G-klasa