To najbardziej agresywne i hardcore’owe AMG w owczej skórze jakim miałem okazję jeździć. 612 KM w wersji AMG E 63 S przekazywane na wszystkie cztery koła (4Matic+) powodują przeciążenia wzdłużne jakich nie można doświadczyć nawet w AMG S 65 czy AMG GT R. Tym bardziej, że AMG GT R to nie wilk w owczej skórze, tylko po prostu wilk. AMG E 63 S zgrabnie łączy możliwości codziennego jeżdżenia do pracy w komforcie z możliwością rozerwania się na torze czy autostradzie. Rozerwania, bo w trybie S+ albo RACE nie ma mowy o rozluźnieniu.

E63-S-AMG-duda-cars-w213-mercmag

E63-S-AMG-duda-cars-w213-mercmag

E63-S-AMG-duda-cars-w213-mercmag

Pierwsza myśl: takie AMG C 63 S, ale większe. Ale szybsze. Ale bardziej stabilne. Ma też więcej miejsca w środku. Ma te same fotele, AMG Performance Seats (które notabene powinien zamawiać każdy). Ale są z żółtą nitką. Całe wnętrze jest obszyte skórą nappa i żółtą nicią. Przed wami w pełnej nazwie: Mercedes-AMG E 63 S 4Matic+ Edition 1. To specjalna wersja tego najszybszego sedana klasy średniej i jest oferowana tylko przez rok czasu od daty początku produkcji. Ten konkretny egzemplarz możecie spotkać w salonie Mercedes-Benz Duda-Cars.

E63-S-AMG-duda-cars-w213-mercmag

E63-S-AMG-duda-cars-w213-mercmag

E63-S-AMG-duda-cars-w213-mercmag

Zobacz najszybsze kombi klasy średniej

To nie E 220 d

Uznałem jakiś czas temu, że nowe E 220 d ze 196-konnym dieslem to najlepszy samochód z palety Mercedesa. Rozsądna cena, olbrzymia ekonomia użytkowania (najniższe spalanie w okolicach 5 litrów!) oraz wysoki komfort jazdy po prostu trafia w mój gust. Nowa E-klasa jest dostępna w wielu wariantach silnikowych oraz wyposażeniowych. E 220 d można ubrać w pakiet AMG i wyglądem będzie niewiele odbiegać od AMG E 43. Ale AMG E 63 (S) to inna liga.

E63-S-AMG-duda-cars-w213-mercmag

E63-S-AMG-duda-cars-w213-mercmag

Gdy po raz pierwszy wsiadłem do tego samochodu z początku poczułem się nieco nieswojo: wysoka maska, szerokie błotniki oraz alcantara w rękach. Ten samochód jest większy, zwinniejszy. Maska posiada charakterystyczne garby, błotniki są napompowane i szersze, żeby zmieścić 20-calowe, kute koła. Na kołach są opony o szerokości 265 z przodu i 295 z tyłu. Jazda jest bardzo twarda. AMG Ride Control działa w trzech trybach sztywności – moim ulubionym okazał się Sport. Poza tym do wyboru jest Comfort i Sport+ oraz tryb podwyższony.

E63-S-AMG-duda-cars-w213-mercmag

E63-S-AMG-duda-cars-w213-mercmag

Skrzynia biegów, pomimo wyboru trybu Comfort, jest chętna do zabawy. Przy muskanym pedale gazu zmienia biegi przy 1400 obr./min, ale gdy tylko wciśniemy go mocniej, utrzymuje silnik na wyższych obrotach, oczekując, że jeszcze trochę będziemy chcieli się z nim pobawić. Podjudza cię jeszcze trochę, strzelając z wydechu przy każdej możliwej okazji. Jeśli dasz się sprowokować, to według zestawu wskaźników jest dostępne kilkaset Nm momentu obrotowego, które bardzo szybko zamienia się w maksymalne 850 Nm. Przy maksymalnie wciśniętym pedale gazu zmienia biegi błyskawicznie, nie przerywając wręcz przenoszenia na koła 612 KM mocy – dostępnej w przedziale 5750 – 6500 obr./min.

AMG GT fastback bije rekord E 63 S

Do setki w 3,4 sekundy

W E-klasie jest nowej generacji napęd 4Matic+: to on pozwala w bardzo brutalny sposób przenieść 612 KM i 850Nm na asfalt bez zająknięcia. Nie trzeba używać trybów Race lub Sport+, żeby odczuć pełną moc E 63 (S). Skory do zabawy napęd nie wstydzi się swoich korzeni z Affalterbach – to pierwszy model z tym napędem i przez długi czas jako jedyny oferował funkcję Drift: specjalny tryb, który zamienia E 63 S w samochód tylnonapędowy. Teraz tą samą funkcje można spotkać w BMW M5.

E63-S-AMG-duda-cars-w213-mercmag

E63-S-AMG-duda-cars-w213-mercmag

E63-S-AMG-duda-cars-w213-mercmag

Pod maską jest 4-litrowe V8 (M177) – silnik podobny do tego z AMG GT. Jest podzielony na dwie strefy: wewnątrz V jest strefa gorąca: z turbosprężarkami, a na zewnątrz strefa zimna: z dolotem powietrza. W wersji S silnik jest jeszcze dodatkowo zmodyfikowany: układ dolotowy wraz z innymi turbosprężarkami twin-scroll, zawory w głowicach, układ chłodzenia silnika. Pozwoliło to zwiększyć moc o 41 KM i 100 Nm. Wersja S standardowo ma mocniejsze hamulce, inny mechanizm różnicowy tylnej osi i wspomnianą funkcję Drift. Za gorącą strefą jest aktywny układ wydechowy AMG z funkcją Sport+. Ten tryb umożliwia robienie hałasu na okrągło. To pierwszy raz, od czasów 6.2-litrowego AMG, kiedy dźwięk silnika nie jest przytulnie wygłuszony.

Tryb Individual

Potem już szybko przyzwyczaiłem się do dobrego. Kierownica z alcantary jest fantastyczna, fotele polubiłem błyskawicznie. Mają regulacje odcinka lędźwiowego oraz szerokości siedziska i oparcia. Są w pełni elektryczne, podgrzewane i wentylowane. Weekend był słoneczny, więc wentylacja przydawała się cały czas.

Po kilkuset metrach zapomniałem o tym, że to nadmuchana E-klasa. Zwiększonej masy w cruisowaniu po mieście nie dało się odczuć. Tryb indywidualny nastawiłem na Comfort z głośnym wydechem i twardym zawieszeniem. Otwarty panoramiczny dach działał na przekór systemu Burmester – wolałem słuchać prowokującego bulgotu V8. Tryb Comfort nie przeszkadzał w tym, żeby utrzeć nosa komukolwiek ruszając ze świateł, przy czym zachowując elegancję i wrażenie niezorientowanego. Tak pokonałem następne 200 km po poznańskich drogach.

AMG E 63 S cieszyła mnie na wewnątrz i na zewnątrz. Przy każdej możliwej okazji wybierałem miejsce parkingowe przy szybie, żeby napawać się widokiem.

E63-S-AMG-duda-cars-w213-mercmag

E63-S-AMG-duda-cars-w213-mercmag

Egzemplarz Duda-Cars został bogato wyposażony, m. in. w Pakiet Edition 1, w światła Multibeam, pakiet Night, lakier matowy szarość selenitu designo magno, wykończenie wnętrza we włóknie węglowym, fotele AMG Performance Seats, stalowe hamulce z czerwonymi zaciskami, dach panoramiczny oraz Comand Online. Do pełni szczęścia niczego nie brakuje. Cena jest znana: podobnie skonfigurowany, nowy egzemplarz E 63 S kosztuje 740 tys. zł.

E63-S-AMG-duda-cars-w213-mercmag