Pamiętacie ten serialowy hit z lat 80, gdzie David Hasselhof jeździ przerobionym Trans Am KITT, a ten gada do niego, wita go za każdym razem „Hello Michael” i jeszcze ma wyświetlacz na nosie? Tak właśnie widzi przyszłość Daimler i pokazuje ją w Smart Vision EQ fortwo. Ten mały wojownik miejskiej dżungli może posiadać drzwi przypominające nieco te z SLSa, ale przede wszystkim cechy KITTa sprzed ponad 30 lat.

KITT był w wyposażony w wiele funkcji, ale nie chcę o nich pisać, bo zdecydowana większość z nich była mocno wymyślona. Jednak gdy zobaczyłem zdjęcia nowego Smarta Vision EQ od razu przyszedł mi na myśl ten przerobiony na potrzeby filmu Pontiac. W nowym smarcie, tak jak w jego „poprzedniku” znajdziemy napęd elektryczny oraz wyświetlacz w przedniej części, który może powitać Cię „Hello Michael” jeśli tylko zechcesz.

Smart Vision EQ fortwo został wymyślony w koncepcji Generation EQ. Cała ta seria pojazdów jest po pierwsze sposobem na pokazanie jak w niedalkiej przyszłości będą kształtować się pojazdy z napędęm elektrycznym, a po drugie sposobem na pokazanie w jaki sposób Daimler chce to osiągnąć. Jednym z takich pojazdów był Concept EQ, futurystyczną wersją aktualnego GLC SUV. Jego można już zamówić w Plug-in Hybrid – namiastke elektrycznego samochodu.

Generation EQ to autonomiczne samochody opierające się na strategii „CASE” firmy: Connectivity (łączności), Autonomous driving (autonomicznej jazdy), Shared&Services (elastycznej obsługi) i Electric Drive (elektrycznego napędu). To sprawia, że oprócz bajeranckiego powitania ten samochód będzie mógł przyjechać po Ciebie. Zupełnie jak KITT. Połączenie cechy A i S sprawia, że jeśli te samochody kiedykolwiek trafią w takiej formie do np. Car2go (czy innych wypożyczalni samochodów) to nie będziemy musieli po nie jechać. To jak Uber tylko, że bez kierowcy. Aha. Elektryczny.

 

Daimler chce stworzyć aplikacje, która będzie kojarzyć profile użytkowników, np. na podstawie tras jakie wybierają czy tego co wrzucają w media społecznościowe. Ta funkcja będzie nazywać się „1+1 sharing”, a pasażerowie będą mogli się parować zupełnie jak na Tinderze. Gdy oboje usiądą do środka to, na podstawie ich polajkowanych stron, Smart odtworzy na dużym ekranie środkowym ulubiony koncert albo sport, w który grają obaj pasażerowie.

Mercmag.pl pozdrawia.