Model W108 został zaprezentowany w 1965 roku w segmencie luksusowych limuzyn. Nadwozie samochodu zostało zaprojektowane przez ówczesnego designera Mercedes-Benz: Paul Bracq – tego samego projektanta, który zajmował się Pagodą. Model 280 SE 4.5 oferował 198 KM mocy i 360 Nm momentu obrotowego – to o około 100 Nm więcej od ówcześnie oferowanego w Europie najmocniejszego modelu 280 SE 3.5.

Z Kalifornii do Poznania

Wersja 280 SE 4.5 była oferowana tylko w Ameryce Północnej. W Europie ten silnik został wprowadzony dopiero 2 lata później, do następnego modelu Klasy S, z nieco podwyższoną mocą. W108 to trzecia generacja S-klasy, ta następna po Skrzydlaku. Ten egzemplarz przyjechał dokładnie z Kalifornii i jest w świetnej kondycji. Zobaczcie jak wygląda na ulicach Poznania.

Z niewielkim przebiegiem egzemplarz Filipa charakteryzuje się ciemnym, granatowym lakierem oraz skórzanym, szarym wnętrzem. Na liście wyposażenia samochodu znajduje się automatyczna skrzynia biegów sterowana przy kierownicy, elektryczne szyby, epokowy Becker, wspomaganie kierownicy i klimatyzacja. Wersja amerykańska od europejskiej różni się między innymi charakterystycznym oświetleniem zewnętrznym.

Zobacz jak wygląda kolekcja klasyków Łukasza z Oldtimer Classic Garage

Odświeżone lata 60.

Linie nadkoli to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów motoryzacji lat 60., ale Paul Bracq projektując ten model postanowił zerwać z modą skrzydlatych tylnych błotników. Były one bardzo popularne w samochodach z początku lat 60.

280 SE 4.5 Filipa, pomimo rocznika z końca produkcji, przy każdym przekręceniu kluczyka cofa czas do dawnej motoryzacji: miękko zestrojone zawieszenia, bulgot V8 dużej pojemności oraz drewno i chrom…