Od początku: pierwszy raz zobaczyłem samochody Oldtimer Classic Garage w 2017 roku na Retro Motor Show w Poznaniu. Wśród kilkunastu Mercedesów na stoisku Łukasza, rzucił mi się w oczy przede wszystkim czarny 500 SEC w pakiecie AMG. Niedługo potem napisałem do Oldtimer Classic Garage, że jego SEC jest obłędny i chętnie o nim napiszę. Tym bardziej, że na instagramowym profilu pojawiają się inne Mercedesy lat 80. w pakiecie AMG. Łukasz stwierdził, że nie ma sensu pisać o jednym, napiszemy o trzech!

retro-motor-show-2017-poznan

Po pół roku czekania na odpowiednią pogodę i pasujący nam termin w końcu się udało. Jadę zobaczyć trzy rzadko spotykane Mercedesy w pakiecie AMG: wymarzonego 500 SEC, zielonego SLC oraz złotego W123 w nadwoziu kombi. Ale gdy zajechałem na miejsce oczom nie wierzyłem. Łukasz przygotował dla mnie dziewięć (9!) samochodów ze swojej prywatnej kolekcji. Wszystkie dumnie ustawione w rządku!

Większość z nich jest w stanie tylko i wyłącznie wystawowym: posiadają fabryczne lub epokowe opony; posiadają ślady konserwacji, która jest wymagana w czasie długiego postoju. Na co dzień stoją w garażu, są zakryte pokrowcami i czekają na światło dzienne tylko specjalnych okazji. Ucieszyłem się, że te wszystkie samochody mogłem zobaczyć w jednym miejscu i czasie. To dla mnie olbrzymie wyróżnienie. Wciąż przecierałem oczy z niedowierzania.

Zobacz jak wyglądało Retro Motor Show w 2017

Oldtimer Classic Garage zaprasza: podróż od lat 50.

M: Łukasz, jak to wszystko się zaczęło? SEC był pierwszy?

Od zawsze podobał mi się model W126, który do dzisiaj jest dla mnie esencją prawdziwego Mercedesa. Co ciekawe, wówczas kiedy szukałem W126, Coupe nie do końca do mnie trafiały. Ale kiedy po raz pierwszy, na żywo, na parkingu miasta w którym mieszkam, zobaczyłem czarnego SECa na felgach BBS RS to… to ciężko opisać nagły strzał szaleństwa. Atak wszystkich emocji na raz, na widok SECa, mógł u innego obserwatora wywołać odruch udzielenia mi pierwszej pomocy lub wykonania telefonu na 112 😉 Ale na szczęście inny obserwator również podzielał moje emocje. Od tamtego czasu SEC stał się moim – jak wtedy myślałem – nieosiągalnym marzeniem… i tak miały dni i lata…

M: Kupiłeś go z kompletnym pakietem AMG?

AMG? Te trzy litery nie były wtedy dla mnie szczególnym obiektem zainteresowania. Wiedziałem, że AMG jest fajne i tyle 🙂 SECa kupiłem bez pakietu. Zresztą – nawet jakby był to zapewniam, że ani sprzedający, ani kupujący (czyli ja) nie wiedzieliśmy na temat pakietów AMG nic szczególnego. Sprzedający był przekonany, że ma starego Mercedesa bez wartości. Tylko zagracał mu stodołę do której w końcu mógł wprowadzić swoje nowe Volvo 🙂

Przy zakupie otrzymałem pełną dokumentacje auta i spełniłem marzenie 🙂 Przeglądając dokumentacje natknąłem się na wpisy wyposażenia dodatkowego – pełnego pakietu AMG: felg, zawieszenia, kierownicy, wydechu i ospojlerowania. Wszystko sygnowane wpisami tego zacnego tunera – AMG. Po latach postanowiłem odtworzyć wygląd SECa tak jak jest w specyfikacji. Dodałem od siebie fotele Recaro Classic i przy okazji zacząłem siwieć. (Chyba tak się dzieje przy odbudowie AMG, nie wiem co się dzieje przy Lorinserze i Brabusie).

M: I co było dalej? Jaki samochód był następny?

Nie uwierzysz, ale potem znowu kupiłem Coupe. Następnym autem był Mercedes 250 C (W114).

M: Zacząłeś kolekcjonować samochody swoich marzeń. Ale W114 Coupe masz dwie. Co je różni?

Sowa, bo tak nazywam model W114 Coupe, ma w sobie „to coś”. Dlatego w swojej kolekcji mam dwie wersje silnikowe.

Jedna wersja to z sześciocylindrowym silnikiem 2.5-litra, wyposażonym w dwa gaźniki Zenith z manualną skrzynią biegów. Samochód jest z 1970 roku.

Druga wersja to 2.8-litra z 1973 roku z sześciocylindrowym silnikiem na gaźniku Solex i ze skrzynią automatyczną. Ten drugi egzemplarz jest nieco szczególny; ma dodatkowe wyposażenie na Skandynawię, między innymi: ogrzewanie postojowe, tylne pasy bezpieczeństwa, spryskiwacze i wycieraczki przednich reflektorów; przy okazji ma wspomaganie kierownicy.

M: Potem mamy kolejno W108, W110, W120: chronologia od lat 50.! Jakie są ich historie?

Jeśli chodzi o historie mojej 280 SE (W108) to wiem tyle, że jeszcze w 2016 roku jeździła po holenderskich drogach ciesząc oczy poprzedniego właściciela. Mercedes wyprodukowany był w 1971 roku i wyposażony jest w silnik 280 SE ze skrzynią automatyczną i dźwignią zmiany biegów zamontowaną przy kolumnie kierownicy. Ten sam silnik montowany był w modelu Pagoda (W113), która jest moim wielkim marzeniem.

Natomiast 190c (W110) jest w wersji amerykańskiej, którą zakupiłem od pasjonata motoryzacji klasycznej. Ten swoją przygodę zaczął wiele lat temu pracując w Mercedes-Benz w Fellbach (Niemcy), więc coś na temat starych Mercedesów już wie. Skrzydlak jest w tak fajnym stanie że, postanowiłem pojechać nim do Nadarzyna na targi Oldtimer Warsaw Show 2018. Przejechał przeszło 700 km bez żadnych niespodzianek, a ma już 56 wiosen!

Ponton 180B (W120) to kolejny klasyczny Mercedes, którego zakupiłem od pasjonata aut klasycznych. Wyprodukowany został w 1960 roku i obecnie oczekuje na renowację. Jest sprawny, ale potrzebuje jeszcze dużo miłości.

Zobacz jak wyglądały targi Oldtimer Warsaw 2018

M: A jaka jest historia SLC w pakiecie AMG?

W tym aucie urzekł mnie kolor: zieleń cyprysu (876) oraz znakomity stan zachowania – samochód był wcześniej w posiadaniu Pani Mecenas z Niemiec. Osobiście uważam, że ten zielony kolor bardzo podkreśla klasyczne auto. Przeglądając prospekty AMG natknąłem się na wersję C107 AMG i tak postanowiłem ubrać moją ślicznotkę w pakiet by dumnie mogła prezentować na ulicy historie marki AMG. Wtedy była jeszcze niezależna od Mercedesa.

M: Jedne auta są na epokowych Pirelli a S123 w pakiecie AMG wygląda na daily – zgadłem?

Tak, S123 jest przystosowane do jazdy na co dzień. To właśnie SLC ma założone opony Pirelli Cinturato Classic z charakterystycznym wzorem. Taki smaczek 😉

M: Wszystkie te samochody wyglądają świetnie. Musiałeś je poddać renowacji?

Kilka moich mercedesów przeszło prace renowacyjne, natomiast staram się zachować auta w stanie zbliżonym do oryginału. Dlatego nie dążę do ideału, bo ideału nie ma. Starannie wyczyszczona patyna ma swój urok. Rownież zapach klasyka potrafi przenieść nas kilkanaście lat wstecz. A zobaczyć fabryczny zaciek to już odpowiedź dla idealistów.

M: Jaki następny pojazd trafi do Twojej kolekcji? Masz już coś w planach?

Oczywiście kolekcjonowanie klasyków to „choroba”. Moje trzy cele to Mercedes Adenauer, Pagoda i V170. Ale to jak przyjedziesz następnym razem.

M: Gdzie Twoją kolekcję będzie można zobaczyć w tym roku?

Wystawiałem już swoje Mercedesy na kilku wystawach aut klasycznych i zabytkowych. Wielkie i pozytywne wrażenie zrobiły na mnie organizowane w Poznaniu targi Retro Motor Show. Byłem na dwóch edycjach i uważam, że należą do czołówki pod względem organizacyjnym i stanem prezentowanych klasyków. Ale co ważne można spotkać tam jeszcze wielu pasjonatów. Byłoby mi bardzo miło właśnie na tych targach zaprezentować swoje perełki – ale czy się uda to się jeszcze okaże.

Dziękuje za wywiad i pozdrawiam wszystkich miłośników motoryzacji klasycznej, a zwłaszcza użytkowników klasyków z gwiazdą na masce, bo bez gwiazdy nie ma jazdy 😎

M: Łukasz, wielkie dzięki za spotkanie! Kolekcja jest wspaniała i liczę, że nie zaprzestaniesz jej uzupełniać!

Samochody: Oldtimer Classic Garage

Polub samochody Łukasza na Facebooku i Instagramie!