Chociaż wydawać by się mogło, że Dubaj lub Sydney to stolice drogich aut, to moje doświadczenie takie nie jest. Przez 12 dni wycieczki do i po Australii zauważyłem, że Polska „w samochody” bawi się lepiej. Na naszych ulicach widać co raz więcej drogich aut, a z klasy Premium umiem policzyć najwięcej Mercedesów. To samo pod hotelami, w droższych dzielnicach i na parkingach galerii handlowych. W Dubaju, Brisbane, Gold Coast i Sydney potrafiłem naliczyć najwięcej aut japońskich i australijskich.

Dubaj

mercmag-emirates-australia-mercedes-1

Trzeba przyznać, że Dubaj jest dobrze zorganizowany. Jest dobra komunikacja miejska, mnóstwo uberów select w Lexusach oraz zaledwie kilka Mercedesów z czarnymi szybami. Chyba najwięcej spotkałem G-klas.  Pewnie przez zamiłowanie do wyjazdów na safari. Gelendy były białe albo czarne. Będąc w Al Rigga, Al Satwa, Bur Dubai i Al Bada’a to co było najszybsze okazało się AMG GT R w Solar Beam zaparkowane tuż przy samej plaży.

mercmag-emirates-australia-mercedes-1

mercmag-emirates-australia-mercedes-1

mercmag-emirates-australia-mercedes-1

mercmag-emirates-australia-mercedes-1

Zobacz jak wygląda Nowe AMG G 63

NGCC na czele

Gdy wylądowałem w Brisbane od razu rzuciło mi się w oczy to jak A-klasa (W176) jest popularnym modelem. W stosunku do zarobków, tam podstawowe NGCC jest 3 razy tańsze niż u nas. Bazowy model jest nieco lepiej wyposażony od polskiego odpowiednika i zaczyna się od katalogowych 39.000 AUD. Nową A-klasę możemy tam kupić w cenie niższej niż VW Polo w Polsce.

mercmag-emirates-australia-mercedes-1

mercmag-emirates-australia-mercedes-1

mercmag-emirates-australia-mercedes-1

mercmag-emirates-australia-mercedes-1

To jednak niczego nie zmienia, bo australijczycy uwielbiają rzeczy z Australii. Dlatego tam olbrzymia ilość pojazdów na drodze to Holden. Holden sedan, Holden kombi, Holden pick-up, Holden SUV – widziałem chyba wszystkie odmiany tego auta, a każdy z nich mógł mieć silnik V8. Ponadto tuning tych samochodów jest tam tak popularny, że po kluczyki tych aut sięga każda grupa wiekowa.

Mercedes przez A-klasę zyskuje nowych klientów

Wracając do Mercedesów, najpopularniejsze silniki jakie widziałem w Australii to 200, 220, 250. Udało mi się spotkać nawet CLS poprzedniej generacji z silnikiem 250 CDI. W nocy na ulicach pojawiali się szybsi zawodnicy: A 45 AMG, GLA 45 AMG czy C 63 AMG.

mercmag-emirates-australia-mercedes-1

mercmag-emirates-australia-mercedes-1

mercmag-emirates-australia-mercedes-1

mercmag-emirates-australia-mercedes-1

Chociaż byłem pod wrażeniem tego, jak wyginęły Mercedesy z lat 2000., to W124 wciąż był często spotykanym widokiem na ulicach. Pomimo ciepłego klimatu, wiele z nich były czyste, błyszczące, a czasem też wyraźnie zardzewiałe.

\

mercmag-emirates-australia-mercedes-1

mercmag-emirates-australia-mercedes-1

Pomimo – w sumie – małej popularności Mercedesa na australijskich drogach wróciłem do Polski z uśmiechem na twarzy. Na poznańskich ulicach co chwilę widać samochód z Gwiazdą na masce. W każdym roczniku, z każdego segmentu. Lubimy te samochody. W większości są produkowane za naszą zachodnią granicą, a przecież stereotyp mówi, że to tam produkuje się najsolidniejsze auta. Australijczycy są nieco bardziej patriotyczni. Made in Australia – to hasło jest najważniejsze na „drugiej półkuli” i można je przeczytać na 90% opakowań różnych produktów.