Na pozór zwykłe limuzyny, wewnątrz kryją dodatkową 1 tonę zabezpieczeń przed atakiem z broni palnej. Gdyby nie kilka zewnętrznych szczegółów to można byłoby się łatwo nabrać uznając je za zwykłe 560 SEL i 600 SEL. Na swoje czasy posiadały zabezpieczenie na najwyższym poziomie i do dzisiaj robią wrażenie. W Poznaniu są dwa takie egzemplarze S-Guard w stoku samochodów Michała. Oba te samochody udostępnił nam, żebyśmy mogli zobaczyć jak bardzo różnią się samochody Mercedes-Benz Guard od ich zwykłych odpowiedników.

mercmag-mercedes-560-sel-guard-600-sel-guard-1

mercmag-mercedes-560-sel-guard-600-sel-guard-1

mercmag-mercedes-560-sel-guard-600-sel-guard-1

Mercedes-Benz Guard od lat 30.

Historia samochodów Mercedes-Benz Guard sięga lat 20. ubiegłego wieku. S-klasa tamtych czasów – Mercedes-Benz Nurburg (W 08) – był oferowany także w wersji specjalnego opancerzenia. W latach 30. pojawił się model 770, w tym Grand 770. Ten samochód był oferowany w różnych wersjach i odmianach, także jako samochód typu Guard, aż do lat 60. Japoński cesarz Hirohito w latach 30. był pierwszym przywódcą na świecie, który wybrał opancerzonego Mercedesa Grand 770. Pasażerów chroniła gruba, kuloodporna blacha i kuloodporne szyby z wielowarstwowego szkła.

mercmag-mercedes-560-sel-guard-600-sel-guard-4

Zobacz 600 Grossera od Legends na Moto Classic Wrocław

W 1963 roku pojawił się jeden z najbardziej znanych, a wtedy jeden z najbardziej popularnych, wozów reprezentacyjnych wszech czasów: Mercedes-Benz 600 w wersji Pullman. Takimi samochodami jeździli celebryci, gwiazdy, politycy, szejkowie… W swoim długim na 6,24 metra nadwoziu, mieścił także mnóstwo udogodnień dla pasażerów tylnej kanapy – swoją drogą hydraulicznie regulowanej z centralnego układu hydraulicznego. Nie do końca komfort mogli odczuć kierowcy takich samochodów. Miejsce ograniczała im m. in. zainstalowana kuloodporna szyba działowa. Już wtedy Mercedes-Benz 600 Pullman w wersji opancerzonej spełniał normy bezpieczeństwa na poziomie B6/B7. To zmieniało wagę pojazdu z 2,7 tony do… 4,5 tony.

mercmag-mercedes-560-sel-guard-600-sel-guard-4

Lata 80. w 560 SEL

Kiedy w latach 70. pojawiły się wzmocnione i opancerzone wersje mniejszych Mercedesów niż 600 Pullman – mam tu na myśli S-klasę (W116) – to zaczęli po nie sięgać nie tylko najbogatsi, ale np. funkcjonariusze niemieckiej policji federalnej (np. 350 SE Guard) czy politycy (np. 450 SEL Guard). Kilkanaście lat później na rynku pojawiły się modele 420 SE Guard, 500 SE i SEL Guard i 560 SEL Guard. Po za kończeniu produkcji modelu 600 w 1981 roku, to 560 SEL był flagowym modelem opancerzonej serii pojazdów Mercedes-Benz Guard – zaraz obok modelu 560 SEL Pullman Guard. Później pojawiła się nazwa S-Guard zamiast S-Class.

mercmag-mercedes-560-sel-guard-1

mercmag-mercedes-560-sel-guard-1

mercmag-mercedes-560-sel-guard-1

Sprowadzone egzemplarze pochodzą ze Szwajcarii z rodziny królewskiej Arabii Saudyjskiej. Tego typu samochody użytkowane są okazjonalnie i na bardzo krótkich odcinkach. Kierowcy takich wozów często opowiadają, że musieli zrobić tylko kilka kilometrów, a potem długo czekać. Stąd też symboliczny przebieg tych samochodów. 560 SEL zrobił tylko 29.000 km, a 600 SEL 34.000 km.

mercmag-mercedes-560-sel-guard-4

mercmag-mercedes-560-sel-guard-4

mercmag-mercedes-560-sel-guard-4

Wyposażenie tego 560 SEL jest bogate. Są elektrycznie sterowane fotele z pamięciami, wszystkie dostępne wtedy systemy bezpieczeństwa, klimatyzację, automatyczną skrzynię biegów i welurową tapicerkę. Ale to pasażerowie tylnej kanapy są tutaj najważniejsi. Z ich pozycji można sterować elektryczną kanapą tylną i elektrycznym szyberdachem. Szyberdach, w odróżnieniu od cywilnej wersji, jest zamontowany w tylnej części dachu. Przy grubych szybach są zamontowane materiałowe zasłonki – bardzo charakterystyczne dla takiej wersji.

mercmag-mercedes-560-sel-guard-7

mercmag-mercedes-560-sel-guard-7

mercmag-mercedes-560-sel-guard-7

Bardzo charakterystycznym wyposażeniem tego samochodu są telefony. Tak, telefony. Są aż cztery. Jeden z przodu, dwa z tyłu – dla pasażerów VIP – oraz jeden… w bagażniku. Tego typu rozwiązania mogą być fabryczne, ale nie są standardowym wyposażeniem samochodu.

mercmag-mercedes-560-sel-guard

mercmag-mercedes-560-sel-guard

mercmag-mercedes-560-sel-guard

Ważący około 2,5 tony samochód napędza ten sam, 5,6-litrowy silnik co w zwykłym 560 SEL, i osiąga moc 279 KM. Na zwiększoną wagę samochodu składają się dużo grubsze drzwi z wewnętrznymi wzmocnieniami (kuloodporna blacha), szyby, osłony pod samochodem i pod zbiornikiem odporne na wybuch granatu. Cięższe drzwi otwiera się z trudem. Zamiast zwykłych zawiasów i zamków są grube zawiasy z dwoma prowadnicami na środku i na dole drzwi oraz zmodyfikowany zamek. Po wrzuceniu trybu D na skrzyni biegów czuć zwiększoną masę od pierwszych kilku metrów. Takich samochodów wyprodukowano tylko 349 sztuk.

S-Guard V12

To nie tylko pierwszy S-Guard z silnikiem V12 ale w ogóle pierwsza S-klasa z silnikiem V12 (M120). 600 SEL to flagowy wariant nowego modelu produkowanego od samego początku lat 90. Mercedes wprowadzając ten silnik na rynek spowodował, że wstąpił na pierwsze miejsce w kategorii najmocniejszych silników do samochodów osobowych. 408-konny, całkowicie nowy silnik osiągał 580 Nm maksymalnego momentu obrotowego, przy czym 500 Nm dostępne było już od 1600 obr. / min. Tak jak inne silniki w tym modelu – 3,2-litra (M104) i 4.2-litra (V8, M119) – posiadał cztery zawory na cylinder, regulowane wałki rozrządu zaworów ssących i elektroniczny wtrysk paliwa LH-Tronic. Co jeszcze ciekawe, model 600 z silnikiem M120 był to jedyny silnik na rynku, który posiadał 300 map układu zapłonowego dla każdego z cylindrów osobno (łącznie 3600 map). Jeśli już mówimy o rozmiarach, ten silnik posiadał największe katalizatory w historii samochodów osobowych: łącznie 7 litrów.

mercmag-mercedes-600-sel-guard

mercmag-mercedes-600-sel-guard

mercmag-mercedes-600-sel-guard

Wyprodukowany 6 lat później niż 560 SEL – na specjalne zamówienie rodziny królewskiej – 600 SEL Guard posiada ten sam, niewyróżniający się wygląd zewnętrzny. Tylko wprawne oko zauważy większe koła z grubszymi oponami czy zwiększoną grubość drzwi. Bardzo grube szyby są bardzo mocno przyciemnione. Praktycznie nie widać kto jest w środku. 600 SEL Guard został wyposażony w zabezpieczenia najwyższej klasy B6. To spowodowało także dużo wyższą masę samochodu – na „pusto” waży aż 3500 kg.

mercmag-mercedes-600-sel-guard

mercmag-mercedes-600-sel-guard

mercmag-mercedes-600-sel-guard

Konfiguracja wnętrza mnie zaskoczyła. Wychodząca z popularności tapicerka welurowa jest jeszcze obecna w tym samochodzie. Jasny odcień materiału optycznie powiększa wnętrze. Zabrakło mi także tych zasłonek w tylnych oknach. To wszystko prawdopodobnie sprawka bardzo ciemnych, prawie czarnych szyb, które zapewniają małą ilość światła we wnętrzu 600 SEL Guard.

mercmag-mercedes-600-sel-guard

mercmag-mercedes-600-sel-guard

mercmag-mercedes-600-sel-guard

W środku obok automatycznej klimatyzacji znajdziemy jeden telefon i mocowania broni palnej, prawdopodobnie kilku pistoletów. Poza specjalnym wyposażeniem raczej standardowo: aktywne zawieszenie ADS, ASR z trybem jazdy zimowej, elektryczne zagłówki z tyłu, elektryczne lusterka łącznie z wewnętrznym. Drzwi są grubsze, cięższe. Mają nowe zamki i prowadnice. Na kołach są niemal cieżarowe opony z wkładką PAX. Z powodu kilku kilogramów ten samochód także stracił nieco na dynamice. Ale przecież nie o to w tych samochodach chodzi…

mercmag-mercedes-600-sel-guard

mercmag-mercedes-600-sel-guard

mercmag-mercedes-600-sel-guard

Highest Protection

S-klasy produkowane były zawsze w standardzie Highest Protection. Umożliwia to ochronę pasażerów w trakcie ucieczki w ogniu AK-47 czy broni wykorzystowanych przez NATO. Specjalne osłony pod samochodem umożliwiają dalszą jazdę samochodem nawet po wybuchu dwóch granatów. Czy samochody były drogie? Jeden egzemplarz podstawowej S-Guard w stosunku do S-klasy jest przynajmniej 4 razy droższy. W grę wchodzą większe pieniądze, jeśli chcemy mieć więcej miejsca (Pullman, wersje przedłużone) albo większe silniki czy lepsze wyposażenie. Każda tego typu limuzyna jest produkowana kilka do kilkunastu miesięcy i jest całkowicie składana ręcznie w dwupiętrowej fabryce Mercedes-Benz.

Dzisiaj takie nietypowe 30-letnie klasyki są w sumie bezcenne. Z jednej strony są bardzo oryginalnym samochodem i powinny trzymać wysoką wartość ze względu na właśnie swoją oryginalność i często historię. Zwłaszcza niski przebieg i dzięki temu stan techniczny dobrze wpływa na całokształt. Z drugiej strony niezbyt nadają się do codziennej jazdy ze względu na dużą paliwożerność, wysokie koszty eksploatacji i ograniczoną dynamikę przez masę. Z całą pewnością są najbezpieczniejszymi samochodami w swojej klasie.

Gdyby ktoś miał ochotę na jedną z takich limuzyn – to są na sprzedaż.