Aktualnie produkowany Smart jest niemal identyczny w wersji Fortwo i Forfour. Współdzieli jedną platformę Mercedes-Renault Edison. Współdzieli układ napędowy, zawieszenia, kierowniczy. Jedyna różnica to długość: dodatkowe drzwi i fotele. Smart Forfour, którym mogłem pojeździć w zeszły weekend, różni się od wszystkich innych Smartów i Twingo czymś jeszcze: całkowicie elektrycznym napędem. To Smart Electric Drive.

smart-electric-drive-w453-duda-cars

smart-electric-drive-w453-duda-cars-8

smart-electric-drive-w453-duda-cars-8

Pierwsze jazdy

Pierwszy raz za kółkiem elektrycznego Smarta zasiadłem w lutym 2017 roku, gdzie po drogach Walencji mogliśmy spróbować możliwości elektrycznych Fortwo, Forfour, e-up! oraz Zoe. Nie ukrywam, że wtedy moim faworytem był Fortwo. Był najmniejszy, najbardziej zwrotny i dawał najwięcej frajdy z osiągów.

smart-electric-drive-w463-duda-cars

Smart Electric Drive w Walencji za Renault Zoe

Smart zawsze kojarzył mi się z dwumiejscowym samochodem o małych osiągach i przeciętnej stylistyce. Ale od kiedy Smart pojawił się w nowej, trzeciej odsłonie w 2014 roku to zmieniłem zdanie o tym samochodzie. Potem to właśnie wizyta w Walencji całkowicie wpłynęła na mój odbiór tego małego, miejskiego samochodu.

smart-electric-drive-w453-duda-cars

Codzienna jazda po drogach Poznania wygląda jednak trochę inaczej. To tutaj prowadzę życie; jest też więcej miejsca do parkowania. Okazuje się, że Fortwo stał się dla mnie samochodem bardziej lifestyle’owym niż praktycznym i Forfour mógłby spokojnie zastąpić w miejskiej walce E-klasę, której używam na co dzień.

Zobacz elektryczne AMG Project ONE

Miejski ninja

Gdyby Smart, dostarczony przez Duda-Cars, był czarny to nadany przeze mnie przydomek „miejski ninja” miałby w 100% uzasadniony sens. A tak, spieszę z wytłumaczeniem: to całkowicie bezgłośny samochód. Porusza się po drogach z niewielkim szumem. Ta cisza jest bardzo komfortowa, wręcz relaksująca. To bardzo polubiłem w Smart Electric Drive.

smart-electric-drive-w453-duda-cars

smart-electric-drive-w453-duda-cars

smart-electric-drive-w453-duda-cars

Tylko, że jest biało-zielony. Taka zieleń „Green Hell” jak w AMG GT, ale błyszcząca. Jest bardzo krzykliwy i każdy się za nim ogląda. Każdy też szukał wytłumaczenia na boku mojego białego Smarta: dlaczego nie słychać silnika?

smart-electric-drive-w453-duda-cars

smart-electric-drive-w453-duda-cars

smart-electric-drive-w453-duda-cars

Wbrew pozorom to limitowana kompozycja kolorów, dostępna tylko z napędem ED. To samo dotyczy wersji z czarnym lakierem nadwozia i słupków w kolorze charakterystycznej zieleni. Gdyby komuś się ta zieleń spodobała, to może sprawdzić naprawdę limitowaną edycję: edition greenflash. Są spojlery od Brabusa!

Zobacz jak wygląda czterodrzwiowe AMG GT

Wrażenia z jazdy

Problem z elektrycznymi samochodami typu Renault Zoe jest następujący: jest zbyt duży do miasta i ma zbyt mały zasięg na trasę. Smart to samochód stworzony do jazdy w mieście. City-Coupe – w niektórych państwach taki pseudonim miała poprzednia generacja Fortwo. Tylko, że teraz to ma sens. Naprawdę mały i zwrotny samochód z elektrycznym napędem o sensownym zasięgu. Producent mówi o zasięgu 155 km. I wiecie co? Bez problemu.

smart-electric-drive-w453-duda-cars

smart-electric-drive-w453-duda-cars

Smart Electric Drive ma dwa tryby jazdy: standardowy i ECO. Oba te tryby wpływają na rekuperację oraz na reakcję pedału gazu. Różnica jest bardzo odczuwalna. Po puszczeniu nogi z gazu, w trybie ECO, od razu czuć jak silnik elektryczny spowalnia samochód, odzyskując w ten sposób energię. To także jedyny samochód na rynku w swojej klasie, który w standardzie jest wyposażony w radar z przodu samochodu. Monitoruje on odległość do samochodu przed nami. Rekuperacja jest dopasowywana do różnicy prędkości niezależnie od wybranego trybu jazdy. To bardzo ułatwia ekologiczną jazdę po mieście, bo jeździmy bardzo płynnie.

Przyspieszenie także jest ważne. Smart do 50 km/h przyspiesza ekspresowo, nawet z czterema osobami na pokładzie. Producent podaje 5,5 sekundy. To wystarczające przyspieszenie, żeby być sprawnym w miejskiej dżungli. Do tej prędkości Smart zużywa także śladowe ilości energii.

smart-electric-drive-w453-duda-cars

smart-electric-drive-w453-duda-cars

Przez weekend przejeździłem ponad 100 km po Poznaniu – zużywając przy tym jedynie 2/3 naładowania akumulatora. Jeździłem co prawda ECOnomicznie i bez klimatyzacji. Marcin z Duda-Cars, który użyczał mi Smarta mówił, że jeśli będę jeździł z klimatyzacją to zasięg może spaść o około 20%. Do Smarta jest dołączana aplikacja do zdalnej obsługi klimatyzacji. Ten kiedy jest podłączony do ładowania, może krótko przed wyjazdem schłodzić lub nagrzać wnętrze korzystając z zewnętrznego zasilania – wszystko po to, żeby potem zużyć mniej energii. W samochodzie można opcjonalnie zainstalować cztery podgrzewane fotele (!). One także zmniejszą zużycie energii podczas przejazdów w zimne dni, jeśli zdecydujemy się ich użyć zamiast ogrzewania nadmuchem.

Zobacz jak Mercedes testuje elektryczne auta zimą

Smart Electric Drive bez kompromisów

Najlepsze w tym aucie jest to, że najważniejsze cechy: zwrotność, miejsce na nogi i głowy, prześwit oraz widoczność – czyli wszystko to co jest potrzebne do jazdy po mieście – zostało całkowicie bez zmian. Przy wyborze Smarta Electric Drive nie ma żadnego kompromisu. Zamiast silnika spalinowego jest silnik elektryczny, a zamiast zbiornika paliwa jest akumulator. Co prawda podczas pokonywania zakrętów czuć nieco zwiększoną masę. Ale trzeba przyznać, że samochód ma naprawdę dobrze dopasowaną charakterystykę zawieszenia: nastawioną na komfort i dobrze stabilizowaną od przechyłów.

smart-electric-drive-w453-duda-cars

Jeśli ktoś nie miał okazji pojeździć elektrycznym ninją, to szczerze polecam. Jeśli jesteś z Poznania, to już wiesz gdzie go znaleźć.

Smart Electric Drive: Duda-Cars

Hala: Reebok CrossFit Poznań