Prywatnie z Mikołajem znam się już ponad 10 lat. Poznaliśmy się na jednym z pierwszych spotkań forumowiczów w202.pl. Rok później Mikołaj organizował ogólnopolski zlot w Czmońcu. Były trzy edycje: 2008, 2009 i 2010.

Spotkaliśmy się w słoneczną, czerwcową sobotę.

Mercmag: Mikołaj, widziałem W124 w cabrio, jest z rynku amerykańskiego. Czy to teraz Twój samochód do codziennej jazdy?

Nie, to mój samochód na lato i na ciepłe dni. Na inne dni są inne samochody. Cabrio miałeś okazję poznać, ale trochę w smutnych okolicznościach, bo chociaż mamy ładną pogodę, to zepsuła się w nim pompa paliwowa i nie możemy się przejechać.

E320 Cabrio stoi na lawecie z usterką pompy paliwa

M: Jakie samochody posiadasz?

Na tą chwilę? To poczekaj policzę. Dwie sztuki W124 420, SEC, dwie sztuki W123 300 Turbodiesel, dwie sztuki W123 Coupe, 560SEL, dwie sztuki W107 560, C43 AMG ale to dopiero płynie do mnie, W124 300D i to właśnie składam.

Zakurzony 560 SL czeka na swoją kolej; w tle (przykryty narzutą) drugi egzemplarz 560 SL w wersji AMG

M: Pamiętasz swój pierwszy samochód?

To był golf 3, ale wtedy nie miałem jeszcze prawa jazdy. Czyli oficjalnie była to C250 diesel. Granatowa. Pamiętasz chyba ją jeszcze z dawnych czasów. Sprzedałem ją koledze, w sumie jego rodzicom. Miała 460 tys. km przebiegu i była naprawdę ładna. Gdyby była możliwość to chętnie bym ją teraz odkupił. Może jest jeszcze w stanie, żeby mieć fajny samochód do którego mam sentyment. Chociaż do wszystkiego mam sentyment. A to psuje trochę biznes.

Mikołaj w swojej C-klasie przy bramie wjazdowej na zlot Czmoniec (2008)

M: Biznes? Handlujesz samochodami czy to Twoje hobby?

Po części handluje po części trochę hobby. Czyli robię to co lubię. Dlatego każdy samochód, który mam robię dla siebie. A potem go najwyżej sprzedam. Wszyscy są zadowoleni.

M: Ile miałeś samochodów? Który najbardziej lubiłeś?

Nie wiem, nie pamiętam. 50-60 samochodów? 60 myślę, że tak. Nie umiem tego policzyć. Wszystko to były mercedesy. A który lubiłem najbardziej? Seca chyba z aut, które miałem. Ale 107 to obecnie mistrzostwo dla mnie. Mam ich kilka, na części też, ale chcę je wszystkie doprowadzić do najlepszego stanu. Żeby wszystkie mogły jeździć. Te lepsze na nowych, oryginalnych częściach, a resztę na używanych. Nie dla wszystkich samochodów mogę się tak poświęcić.

Warsztat: na starej szybie jest rozpisany plan napraw poszczególnych samochodów

M: Planujesz się przesiąść na coś starszego? Albo nowszego? Masz plany motoryzacyjne co do daily?

Myślę, że zostanę przy W124, przygotowuję sobie teraz 300D na szerokiej głowicy. Jest czarny na zewnątrz i czarny w środku i strasznie mi się spodobał. Już go całego polakierowałem. Pozostało mi wymienić tylko kilka części w środku i mechanicznie ogarnąć hamulce itp. Ale myślę, że i tak najlepszym samochodem dla mnie byłoby W126 300SD. Jeśli mi się taki trafi na pewno go sobie kupię.

Zderzaki, progi i walizka ze spinkami potrzebne do ukończenia W124 300D do codziennej jazdy

M: Dużo masz aut ze Stanów. Są w czymś lepsze?

Chyba wszystkie mam ze Stanów. Ale robię to tylko dlatego, że ciągnę auta z Kalifornii. A tam samochody nie są tak skorodowane jak samochody u nas, w Europie. Poza tym klimatyzacja w 30-letnim samochodzie jest na porządku dziennym.

M: Co lubisz w Mercedesie?

Chyba to, że jest niezawodny i jakość wykonania. Lubię też komfort. Ale jak mam założone sprężyny obniżające to jaki komfort. No i ponadczasowość.

W tym garażu E320 Cabrio Mikołaja chowa się przed deszczem

M: Jak wygląda Twoja obecność w światku Mercedesa?

Na tą chwilę trochę udzielam się na forach. Od 3 lat mam przerwę w spotach i zlotach. Brak czasu. Mam nadzieje, że się to zmieni.

M: Pamiętasz Czmoniec 2008? To była pierwsza edycja.

Noo, bardzo dobrze. Wszystko robione było na spontanie. Ale jak widać, chyba warto robić wszystko na spontanie. Wszyscy byli zadowoleni. Do dzisiaj ludzie się mnie pytają, kiedy będzie kolejna edycja Czmońca. A była potem tylko 2009 i 2010. Pierwszy zlot ugościł około 50 aut, potem było koło 80 i ostatnia edycja razem z Mercedes Poznań Club przebiła 100 aut na łące u mnie za domem. Piękne czasy.

Miejsce w którym odbywał się zlot Czmoniec w latach 2008-2010

M: Planujesz Czmoniec w 2018?

Chciałbym zrobić taki Czmoniec. Ale marzy mi się, żeby zjechała się stara ekipa i nowa ekipa. A tutaj był klimat, grill, trawa, las, boisko. Ludzie się kąpali pod szlaufem w moim ogródku. Bo im to pasowało. To były wakacje. Wszyscy się dobrze bawili, dlatego wszyscy to dobrze wspominają. Sam spałeś w aucie jednej edycji tutaj, bo wszyscy piliśmy wieczorem. I to było super. Ale nie wiem kiedy go zrobię. Czy w przyszłym roku to nie za szybko. Czasu ciągle brakuje.

Musisz wpaść jak będę miał jakieś zrobione auta na placu. Trafiłeś na dzień w którym wszystko się psuje albo stoi u lakiernika.

Warsztat: kalifornijskie W123 Mikołaj doprowadza do perfekcyjnego stanu

 

Mikołaj dziękuje za poświęcenie chwili swojego czasu.

Foto: Mercmag.pl, zdjęcia prywatne Mikołaja